Archiwum Polityki

Tak było. Przed czterema laty w Atlancie

Polska ekipa jechała na igrzyska olimpijskie do Atlanty dobrze przygotowana, ale z duszą na ramieniu. W pamięci mocno tkwiła barcelońska zadra w postaci zaledwie trzech złotych medali. Ze srebrnymi i brązowymi było tych medali sporo, bo aż 19, ale w sporcie przede wszystkim liczą się zwycięstwa.

Olimpiada zaczęła się dla nas fatalnie. Podczas uroczystości otwarcia igrzysk zmarł na stadionie na zawał serca szef polskiej ekipy, znany działacz sportowy Eugeniusz Pietrasik. Nazajutrz jednak Renata Mauer zdobyła pierwszy w Atlancie złoty medal w strzelaniu z karabinu. A potem w zapasach w stylu klasycznym kolejno Ryszard Wolny, Andrzej WrońskiWłodzimierz Zawadzki stawali na najwyższym stopniu podium. Dzięki szarży zapaśników Polska objęła prowadzenie w medalowej klasyfikacji.

Dodatki 38.2000 + Polityka. Sydney 2000 (90078) z dnia 16.09.2000; s. 20