Archiwum Polityki

„Polski monopol odwykowy”

Przykro, że człowiek tak mądry jak prof. W. Osiatyński (POLITYKA 35) oraz tak ważny z powodu osobistych dokonań w polskich problemach alkoholowych, w sposób tak niesprawiedliwy ocenia działalność dr. hab. Jerzego Mellibrudy (...). Nie ulega wątpliwości, że to osobista zasługa J. Mellibrudy, że w Polsce, jak chyba nigdzie na świecie, uporządkowano sprawy problemów alkoholowych. Od zapisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości (...), po zapewnienie gminom środków finansowych tzw. kapslowego na realizację tych zadań (...). Można powiedzieć, że to Mellibruda jest ojcem nowoczesnego systemu prawno-administracyjnego. Jerzy Mellibruda na stałe wkomponował w system oświaty w Polsce nowoczesne technologie profilaktyczne – chyba nie ma szkoły w Polsce, gdzie nie jest realizowany np. Elementarz – program 7 kroków. To dzięki niemu powstał, zawód profilaktyka-specjalisty zajmującego się prowadzeniem nowoczesnej profilaktyki w szkole. To Jerzy Mellibruda po raz pierwszy w naszym kraju „ustawił” lecznictwo odwykowe jako równoprawne innym gałęziom medycyny (...). Źle się stało, że ten artykuł powstał bo, być może, okaże się, że to nasza narodowa tradycja, aby zniszczyć i zdeprecjonować coś, co naprawdę się udało i co naprawdę działa. W Olsztynie sprawy rozwiązywania problemów alkoholowych ustawione tak jak wymyślił to Mellibruda – naprawdę powodują, że chorzy mogą liczyć na profesjonalną pomoc, rodziny zaś na opiekę, a młodzi ludzie na kompetentnych pedagogów (...).

Błażej Gawroński

 

Sytuacja w polskim środowisku odwykowym przypomina znakomicie lata PRL. PARPA rości sobie prawo do decydowania o tym, w jaki sposób ma wyglądać terapia odwykowa, a ma to być pogląd jedynie słuszny i ostateczny.

Polityka 37.2000 (2262) z dnia 09.09.2000; Listy; s. 83
Reklama