Archiwum Polityki

Piramida śmieci

Powolutku zbliża się termin największych chyba w Europie i na świecie targów książki we Frankfurcie. Będziemy w tym roku przeżywać nasze honorowe uczestnictwo i dlatego, przypuszczam, umknie uwagi parę faktów, które dzięki targom stają się bardziej widoczne.

Należę do pokolenia, które wychowało się na książce i mam do niej stosunek nabożny. Odziedziczony zapewne po późnym średniowieczu, kiedy książka z definicji była święta, podobnie jak za świętą uważam kromkę chleba, która jeśli się zeschnie, to starannie ją moczę i drobię, by posłużyła ptakom.

Polityka 37.2000 (2262) z dnia 09.09.2000; Zanussi; s. 97