Archiwum Polityki

Błazen do błazna

Drogi Ludwiku, nie mianowałem się, jak piszesz (POLITYKA 35) specjalistą od stosunków rosyjsko-polskich. To sami Rosjanie w mediach lub w poezji (np. Bułat Okudżawa „Jazyk niczemu nie winowat, kak skazał Pan Daniel”) cytują moje serdeczne – od lat w tonie felietonu Zanussiego – bądź pełne niepokoju wypowiedzi na temat polityki i nastrojów w państwie, które niestety może mieć poważny wpływ na losy nie tylko naszej ojczyzny.

Jest lato i gdyby nie ciągle dokuczająca mi po zimowej kontuzji noga, jeździłbym konno, grał w tenisa, a nie wdawał się z Tobą w durne polemiki.

Polityka 37.2000 (2262) z dnia 09.09.2000; s. 98
Reklama