Archiwum Polityki

Dwadzieścia lat luźniej

Kiedy władza leży na ulicy, trzeba się schylić. A jak wtedy zachować poziom? Znalazłem tę notatkę wśród zapisków. Prowadzonych ze skrupulatnością Koszałka-Opałka. Wtedy, dwadzieścia lat temu. Jaki postulat wstrząsnął mną najbardziej: żądanie związkowców „S” z teatru lalek, by po zejściu sztuki z afisza aktor mógł odkupić kukiełkę. W systemie ratalnym. Ciekawy wydał mi się także temat bronionego na Uniwersytecie Warszawskim doktoratu: „Proces kształtowania się kolektywów pracowniczych w Państwowych Ośrodkach Maszynowych.

Polityka 35.2000 (2260) z dnia 26.08.2000; Groński; s. 93