Archiwum Polityki

Siedzę sobie przed chałupą...

Lato sprzyja zadumie bezinteresownej, takiej, którą dawniej nazywano próżną, podkreślając w ten sposób brak doraźnego pożytku, czyli bezowocność takich myśli. Myśli próżne są towarem luksusowym, stać nas na nie dopiero kiedy potrafimy zaspokoić potrzeby doraźne, czyli niecierpiące zwłoki, nieodzowne dla dalszego bytowania. Stąd tradycyjna przygana dla tych wszystkich, którzy zamiast sprzątać, gotować, palić w piecu czy zarabiać na życie, poświęcają czas na próżne rozmyślania. Te zaś są przywilejem, na który stać tylko wybranych, stąd tradycyjna pani domu w osobie pani Dulskiej pokrzykiwała na służbę słowami: O czym ty myślisz?

Polityka 35.2000 (2260) z dnia 26.08.2000; Zanussi; s. 97