Archiwum Polityki

Ekonomia politycznego kapitalizmu

Przez ostatnie tygodnie mieliśmy wrażenie, że najważniejszą sprawą dla Polski są wybory prezydenckie. Potrzebom wyborczym podporządkowano racjonalizm ekonomiczny. Miarą, którą poszczególne partie przykładały do każdej istotnej decyzji gospodarczej, stało się to, jak wpłynie ona na popularność własnego kandydata. Teraz czeka nas z pozoru zupełnie inna batalia – o budżet – ale najprawdopodobniej odbędzie się ona według identycznego scenariusza, tyle że tym razem stawką będzie wynik wyborów parlamentarnych.

W demokratycznej Polsce stało się coś bardzo złego – głównym celem walczących o władzę ugrupowań politycznych stała się sama władza, jej utrzymanie bądź przejęcie i temu podporządkowano gospodarkę, finanse publiczne, a także przyszłość kraju. Księżycową ekonomię polityczną socjalizmu zamieniliśmy na ekonomię polityczną kapitalizmu. Obie mają ze sobą wiele wspólnego – człon „polityczna” zdominował resztę.

To pragnienie władzy spowodowało, że programy gospodarcze obu największych sił politycznych – SLD i AWS – są niemal identyczne, więc nieporozumieniem jest określanie jednych mianem lewicy, drugich zaś prawicy.

Polityka 46.2000 (2271) z dnia 11.11.2000; Kraj; s. 27