Archiwum Polityki

Kaczmarski na nowo

[dla każdego]

Banał głosi, że istnieją autorzy, którzy przez całe życie piszą jedną książkę. I piosenkarze, którzy śpiewają jedną piosenkę. Są wszak artyści zmuszeni wewnętrzną potrzebą albo okolicznościami do tworzenia dzieł zupełnie nowych. Z Jackiem Kaczmarskim w tym względzie jest pewien kłopot. Etykietka barda Solidarności doskwierała mu tak bardzo, że przydepnął gardło własnej pieśni, objawiając się publiczności jako śpiewający poeta całkiem niepolityczny. Ostatnia płyta Kaczmarskiego „Dwie skały” jest dziełem liryczno-intelektualnym, aczkolwiek i w starym repertuarze miał on przecież rzeczy wybiegające daleko poza bieżącą aktualność.

Polityka 46.2000 (2271) z dnia 11.11.2000; Kultura; s. 49