Archiwum Polityki

Wielkie sprzątanie

Telewizja przestała kłamać z dnia na dzień, w gazetach piszą prawdę, nikt nie zagłusza radia Index i wyłączono podsłuch w telefonach. To sporo jak na pierwszych kilkanaście dni demokracji. Ale Serbowie i tak zaczynają mówić, że prezydent traci czas, a ich bierze cholera.

Serbom pilno do lepszego życia. Zaczęli od tego co najprostsze i wykonalne, od sprzątania. Na wezwanie mera Belgradu Milana Proticia na ulice wyszli starzy i młodzi. Z miotłami, grabiami, szmatami. Zaczęło się wielkie sprzątanie po reżimie. Sprzedawcy myją witryny sklepowe, specjalne ekipy pucują przystanki komunikacji miejskiej i przejścia podziemne: miasto, a właściwie cały kraj, jest oblepione ulotkami, pstre od sprayu, od gotow je, pobeda – po końce włosów, po kominy.

Polityka 44.2000 (2269) z dnia 28.10.2000; Świat; s. 38