Archiwum Polityki

Trzy tysiące prezesów

Próba zwołania Kongresu Jedności Pracodawców pokazała, jak bardzo organizacje polskich przedsiębiorców są skłócone. Słabość, sprzeczności interesów i lobbowanie na własną rękę uniemożliwiają skuteczne przeciwstawianie się rządowi oraz związkom.

Nie wypalił Kongres organizatorom – Konfederacji Pracodawców Polskich (KPP). Nie pojawili się zapowiadani prezydent Aleksander Kwaśniewski, premier Jerzy Buzek ani prymas Józef Glemp, którzy mieli zabrać głos. Nie przybyli też Marian Krzaklewski, Jacek Saryusz-Wolski, sekretarz Urzędu Integracji Europejskiej, ani Jan Kułakowski, pełnomocnik rządu ds. negocjacji o członkostwo RP w Unii. Nie było nawet Janusza Steinhoffa, wicepremiera, ministra gospodarki, ani Jarosława Bauca, ministra finansów, którym przedsiębiorcy chcieli zgłosić wiele postulatów i żądań.

Polityka 44.2000 (2269) z dnia 28.10.2000; Gospodarka; s. 72