Archiwum Polityki

Nie potrzeba koguta

Rozmowa z Andrzejem Olechowskim

Po zebraniu ponad 17 proc. głosów w wyborach prezydenckich stał się pan nadzieją, ale też kłopotem polskiej polityki. Tak naprawdę nie wiadomo, co z tym poparciem zrobić.

Nie mogę się powstrzymać od uwagi, że mam jednak o wiele mniejszy kłopot niż Marian Krzaklewski. Analizując zaś to, co zdarzyło się wśród wyborców, gdyż w tym kontekście mój wynik jest istotny, trzeba stwierdzić, że zarysowała się poważna szansa stworzenia dużego politycznego środka i doprowadzenia do sytuacji, że Polacy będą mówić: ja jestem z lewicy, ja z prawicy, ja ze środka.

Polityka 43.2000 (2268) z dnia 21.10.2000; Kraj; s. 16