Archiwum Polityki

Klisza z Kalisza

Trzy lata temu Jan Paweł II całował ziemię kaliską na oczach tysięcy wzruszonych mieszkańców miasta i okolic. Miesiąc temu w klipie wyborczym Mariana Krzaklewskiego pokazano, jak na polecenie prezydenta Rzeczpospolitej całuje ją w podnieceniu także minister Siwiec. Po wyciągnięciu wniosków z przekazu telewizyjnego w wyborach prezydenckich 2000 kaliszanie poparli Aleksandra Kwaśniewskiego rekordową liczbą głosów.

Obywatele Kalisza głosowali odwrotnie, niż sugerował im pocałunkowy materiał w TVP. Mieli się obrazić na Aleksandra Kwaśniewskiego jako mieszkańcy miasta i jako katolicy za parodiowanie papieskiego gestu, ale się nie obrazili. Lokalne społeczeństwo prolongowało prezydenturę w 62 proc., Andrzej Olechowski zdobył w mieście 16 proc. poparcia, a Marian Krzaklewski 12,3 proc.

Stało się jasne, że kaliszanie lubią, jak się całuje ich ziemię. Może urzędujący prezydent wygrał w Kaliszu przytłaczająco, bo nikt ze sztabów innych kandydatów podobnego gestu nie wykonał?

Polityka 43.2000 (2268) z dnia 21.10.2000; Kraj; s. 23