Archiwum Polityki

Gruzin biedny ale pan

Micheil Saakaszwili bezkompromisowo dąży do wyrwania Gruzji z rosyjskiej strefy wpływów. Czy małe zakaukaskie państwo jest w stanie zmierzyć się z gospodarczą potęgą z północy?

Awantura na linii Tbilisi–Moskwa po raz kolejny przyciągnęła uwagę międzynarodowych obserwatorów. Aresztowanie i publiczne pokazanie rosyjskich oficerów oskarżonych o szpiegostwo wywołało w Moskwie furię. „Gruzja to bandyckie państwo i trzeba jak najszybciej ewakuować stamtąd naszych obywateli” – ogłosiło rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych. Dotychczasową blokadę importu gruzińskich win, owoców i wody mineralnej zastąpiła blokada wszelkich połączeń transportowych i pocztowych.

Polityka 42.2006 (2576) z dnia 21.10.2006; Świat; s. 58