Archiwum Polityki

Opinie

Lech Kaczyński
prezydent RP, o nowej ustawie lustracyjnej:

„...teczek nie można traktować jak ewangelii. Wiele informacji to wierutne bzdury – wiem to z lektury własnych akt, do których dostęp otrzymałem po uzyskaniu statusu pokrzywdzonego. W moich aktach jest np. lista osób, z którymi miałem utrzymywać bliskie kontakty towarzyskie. Z sześciu wymienionych tam osób jedną znałem bardzo dobrze, drugą słabo, a czterech nie znałem w ogóle.

Polityka 42.2006 (2576) z dnia 21.10.2006; Opinie; s. 123