Archiwum Polityki

To, co zakazane

Wystawiona w Teatrze Narodowym na Scenie Przy Wierzbowej „Fedra”, warszawski debiut Mai Kleczewskiej, najciekawszej reżyserki z pokolenia trzydziestolatków, na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie bardzo spójnego, przemyślanego przedstawienia. To zasługa scenografii, która przynosi wizję świata współczesnego luksusu, z bohaterami rodem z „Dynastii” XXI w. Takie otoczenie doskonale, jak się wydaje, usprawiedliwia postmodernistyczne gry stylistyczne, z których reżyserka jest znana, pozwala swobodnie przemieszczać się od dramatów Eurypidesa i Seneki przez tragedię Racine’a po sztuki Enquista i Tasnádiego, bo z takich klocków Kleczewska swój spektakl ułożyła.

Polityka 50.2006 (2584) z dnia 16.12.2006; Kultura; s. 59
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >