Archiwum Polityki

Nasz Nikifor

Krystyna Feldman zagrała Nikifora mając 84 lata i odtąd może jeździć po świecie, odbierając kolejne nagrody. Ale kto wtedy grałby zwariowane staruszki w tych wszystkich filmach i serialach? O kim poznaniacy mówiliby po przedstawieniach: „Wieczorem to pani zaś była niemożliwa”? No i kto by jeździł do lasu oglądać dziki?

Spotkała Nikifora Krynickiego, kiedy spędzała z mamą i bratem lato w Krynicy: utykający karzełek, ze szczeciną na brodzie, włosami wystającymi z uszu, w grubych, posklejanych okularach. Siedział na murku i bełkocząc coś malował. Przestraszyła się go wtedy i uciekła. Siedemdziesiąt lat później przez kilka godzin dziennie charakteryzatorka pokrywa jej twarz sztuczną szczeciną, a do uszu przykleja sierść jaka. Jeszcze kapelusz i tabliczka, którą on zawsze miał przy sobie: „Malowaniem obrazków zarabiam na jakie takie życie, aby się tylko utrzymać na tym Bożym świecie.

Polityka 51.2006 (2585) z dnia 23.12.2006; Kultura; s. 91