Archiwum Polityki

Blondynka z latynoskim temperamentem

Prof. Teresa Lubińska tylko dwa razy odezwała się publicznie, a udało jej się zadziwić nie tylko Polskę, ale i Europę. Minister finansów, który chce powiększać deficyt i głosi, że nie lubi hipermarketów, to dopiero ciekawa informacja. Zupełnie jak człowiek, który pogryzł psa.

Złoty słabnie, a zaciekawienie osobą nowej pani minister, drobnej blondynki, która nie cierpi spodni – rośnie. Spotęgował je premier, wydając ministrom zakaz komunikowania się z mediami do czasu zaprzysiężenia rządu. Wprawdzie nie zakazał kontaktów z kadrą Ministerstwa Finansów – ale pani minister unika rozmów z zastępcami ze starej ekipy, ograniczając swoje kontakty do szefa gabinetu politycznego, którego przywiozła ze sobą ze Szczecina. W urzędzie bardziej niż ciekawość rośnie poziom histerii.

Polityka 46.2005 (2530) z dnia 19.11.2005; Kraj; s. 32