Archiwum Polityki

Spiskowa teoria wszystkiego

W literaturze popularnej wizja spisku, który rządzi światem, jest przyjmowana entuzjastycznie, o czym świadczy powodzenie idiotycznych powieści Dana Browna. Z tego zaś wynika, że lubimy spiski. A to dlatego, że teoria spiskowa jest najprostszą i najlepiej przemawiającą do wyobraźni teorią wszystkiego. Ale najzabawniejsi są ci wszyscy, którzy – praktycznie lub teoretycznie – wierzą w potęgę i siłę sprawczą spisku w życiu politycznym.

Przekonanie praktyczne powodowało niezliczonymi grupami anarchistów i terrorystów (dawnego typu), którzy byli pewni, że dla dokonania radykalnej lub wręcz rewolucyjnej zmiany w życiu politycznym wystarczy zawiązać spisek i wykonać jeden jedyny akt, na przykład zabić cara Rosji lub prezydenta Stanów Zjednoczonych. Po zabiciu np. cara społeczeństwo uwolnione od tyrana natychmiast zacznie budować wolne instytucje. Często – i wtedy niekoniecznie dostrzegamy, że jest to spisek – ambicje spiskowców nie sięgały aż tak wysoko, zadowalało ich zabicie lokalnego władcy lub potentata finansowego, ale nadzieje mieli identyczne.

Polityka 46.2005 (2530) z dnia 19.11.2005; Społeczeństwo; s. 92