Archiwum Polityki

Alojzy Piontek i Ryszard Krynicki

W tamtych czasach Polska była węglową potęgą, Górnik Zabrze czołową europejską drużyną piłkarską, a nowofalowi twórcy wyrazistą awangardą poetycką. Z uwagą czytałem ich wiersze i manifesty. Miałem niejasne, ale mocne poczucie ważności rzeczy napisanych przez niewiele metrykalnie starszych, pisarsko jednak niesłychanie już dorosłych, kolegów. Nieraz było to bardzo daleko idące poczucie. Nosiłem np. w chlebaku słynny paxowski (jedyny, jaki wtedy istniał) wybór wierszy Eliota i debiutancki tomik Barańczaka i wstyd mi było nawet przed sobą przyznać, że Barańczak po stokroć zdaje mi się ważniejszy.

Polityka 46.2005 (2530) z dnia 19.11.2005; Pilch; s. 106