Archiwum Polityki

Ostrzeżenie

Kiedy ten numer „Polityki” znajdzie się w kioskach, zamieszki we Francji będą już zapewne ostatecznie wygasać. Używam więc czasu teraźniejszego dlatego przede wszystkim, żeby nie zapeszyć. Narzekanie na media jest łatwe i siłą rzeczy nudne. Trudno jednak nie zauważyć, że tym razem mieliśmy do czynienia z koncertem nierzetelności. Ogromnie zresztą charakterystycznej. Każdy widział w dramacie francuskim to, co mu akurat było dydaktycznie przydatne. Rosjanie zobaczyli w nim agresję islamu, Amerykanie ogólną nieudolność Francuzów, kraje Bliskiego Wschodu bunt uciemiężonych Arabów, Anglicy klęskę francuskiej polityki integracyjnej.

Polityka 46.2005 (2530) z dnia 19.11.2005; Stomma; s. 110