Archiwum Polityki

Cudowne rozmnożenie

Telewizja publiczna sprowadziła do Polski Ricky´ego Martina ucieleśnienie marzeń nastolatek o latynoskim kochanku, czyli połączenie Banderasa z Enrique Iglesiasem. Ricky od razu dał się poznać jako typowy macho. Do przeprowadzającej z nim rozmowę dziennikarki TVP 1 zwracał się „skarbie”, ale za to nie umiał powtórzyć prostego zdania: „Do zobaczenia w Polsce”. Z telewizji dowiedzieliśmy się też, że podczas pobytu w Sopocie Martin będzie poruszał się w kawalkadzie dziesięciu aut, co utrudni nieco życie przechodniom.

Polityka 35.2003 (2416) z dnia 30.08.2003; Fusy plusy i minusy; s. 94