Archiwum Polityki

Noce w Rodanthe

Głupiutkich komedii romantycznych dla małolatów, opisujących rozkosznie „ten pierwszy raz”, ciągle niestety przybywa. Maleje za to liczba melodramatów dla dorosłych, którzy mają to wszystko już za sobą. W teatrze od czasu do czasu ktoś jeszcze próbuje się na ten temat wypowiadać. Ale w kinie to rzadkość. Amerykański reżyser George C. Wolfe jest człowiekiem teatru (wystawiał na Broadwayu m.in. „Anioły w Ameryce”) i może właśnie dlatego na swój debiut ekranowy wybrał adaptację książki Nicholasa Sparksa „Noce w Rodanthe”.

Polityka 44.2008 (2678) z dnia 01.11.2008; Kultura; s. 52