Archiwum Polityki

Pan kucharz

Historia kołem się toczy. Przed wiekami najsłynniejsi polscy kucharze należeli do elity towarzyskiej. Nierzadko też byli ludźmi herbowymi. Za PRL prestiż tego zawodu upadł. Dziś najlepsi szefowie kuchni wrócili na salony. Piszą książki, występują w radiu i TV, prowadzą szkoły, wspierają kulturę stołu i kuchni. Znów są elitą.

Król Stanisław August Poniatowski był jednym z pierwszych polskich mecenasów kultury. Wspierał artystów i uczonych. Jego obiady czwartkowe to był elitarny klub, którego uczestnicy przy zastawionym stole wygłaszali nie tylko toasty, lecz także myśli, dzięki którym Polska stawała się nowocześniejsza.

O ile król dbał o dobór biesiadników, to o oprawę kulinarną troszczył się człowiek, którego wpływ na monarchę trwał całe dziesięciolecia i był niezwykły. To Paweł Tremo – „pierwszy kuchmistrz w Europie”.

Polityka 44.2008 (2678) z dnia 01.11.2008; Ludzie i obyczaje; s. 108