Archiwum Polityki

W imię ojca

Według wersji oficjalnej 80-letni prezydent od 5 sierpnia przebywa na leczeniu w USA, według opozycji – nie żyje już od dwóch tygodni. Tak czy inaczej zdołał podpisać dekret mianujący syna swoim następcą. Tak narodziła się pierwsza w b. ZSRR monarchia prezydencka.

Dokumentem z 5 sierpnia prezydent Gejdar Alijew mianował swego syna Ilchama Alijewa na stanowisko premiera. W myśl poprawionej konstytucji to premier w przypadku śmierci prezydenta przejmuje jego obowiązki (przynajmniej do czasu nowych wyborów).

Z pośpiechu bądź niedostatków pamięci Tata Alijew zapomniał wpierw zdymisjonować urzędującego od 1996 r. szefa rządu Artura Rasi-Zade. Ale to drobiazg. Alijew Młodszy najpierw wyprowadził na ulicę wojsko i policję, po czym ogłosił, że będzie kontynuował politykę ojca.

Polityka 33.2003 (2414) z dnia 16.08.2003; Świat; s. 43