Archiwum Polityki

Zimna krew

Nadzieja powraca ze słońcem – napisał Juvenal. Dziś by już tak nie napisał. Słońce, słoneczko właściwie przeniosło się na plakaty i billboardy. Tam świeci od świtu aż do zmierzchu karier partyjnych liderów. Nadzieja... Częściej słychać jęki:
– Cholera, żyć mi się nie chce.
– A jak już umrzesz, to cię rozbawi? – wraca odzywka świadka tych gorzkich żalów.

Coraz więcej wśród nas aniołów. Na ogół są to anioły zagłady. Czytam, że o poprawę obyczajów walczy stowarzyszenie Katon.

Polityka 24.2003 (2405) z dnia 14.06.2003; Groński; s. 93