Archiwum Polityki

Danuta Hübner

Felieton ten piszę tuż przed referendum, ale dotrze do państwa już po nim. Będą na pewno fety, fajerwerki, radosne deklaracje. Ale co dalej? Przez ostatnie miesiące kampania przedreferendalna była w naszych środkach masowego przekazu jedynym pozytywnym akcentem. Oprócz niej właściwie już tylko afery, okradzione silosy, Ziobra, wypadki drogowe, Kuźmiuki, ośmiornice i Rokity. Zaznaczam, że nazwiska napisałem tu w liczbie mnogiej nie w chęci deprecjacji noszących je osób, ale z tego prostego powodu, iż ich częstotliwość pojawiania się w mediach przekracza miarę ludzką, skąd przypuszczenie, że musi ich być co najmniej po dwóch, jak Kaczyńskich.

Polityka 24.2003 (2405) z dnia 14.06.2003; Stomma; s. 98