Archiwum Polityki

Krzyk czapli

Ilekroć dostaję zaproszenie do udziału w jakiejś konferencji naukowej, zawsze zdumiewa mnie oczekiwanie organizatorów, którzy uważają, że powinienem zawczasu przesłać moje wystąpienie na piśmie, na dyskietce (i tu następuje określenie formatu), a następnie dołączyć streszczenie i tłumaczenie streszczenia na angielski. Wszystkie te oczekiwania są wśród naukowców rutyną, ale jako profesor-artysta – zajmujący się jeszcze dodatkowo dyscypliną, która nazywa się modnie komunikacją społeczną – mam wrażenie, że gdzieś czas się zatrzymał.

Polityka 21.2003 (2402) z dnia 24.05.2003; Zanussi; s. 113
Reklama