Archiwum Polityki

Po co nam piłkarze

Obraz kończącej się właśnie piłkarskiej ligi (mistrzem Wisła Kraków) powoli klaruje się i zmierza ku przejrzystości. Z ligowej piłki już zniknęły niektóre niepokojące zjawiska, jak choćby publiczność, od lat prawdziwa zmora futbolu. Na trybunach pozostali tylko najwytrwalsi i najbardziej agresywni, do których nie trafiają żadne argumenty. Ich będzie musiała wyprowadzić policja.

Kończący się sezon rozbudził dyskusję, czy do istnienia ligi potrzebni są piłkarze. Konserwatyści upierają się, że tak, ale szefowie niektórych klubów uznali, że na piłkarzy ich nie stać, dlatego przestali im płacić za grę.

Polityka 23.2003 (2404) z dnia 07.06.2003; Ludzie i wydarzenia; s. 18