Archiwum Polityki

Rekiny z o.o.

Skąd związki zawodowe biorą pieniądze? Oprócz składek – z własnego biznesu. Często zresztą związkowcy mają lepszą głowę do interesów niż do obrony swoich członków. A Solidarność przy okazji chętnie w terenie kolaboruje z OPZZ.

Za wynajęcie jednego autobusu, który zabiera 40–50 górników ze Śląska lub stoczniowców z Wybrzeża na manifestację do stolicy, trzeba zapłacić ok. 2 tys. zł. A zdarza się, że pod rządowymi gmachami protestuje do 20 tys. osób. Na protest w stolicy trzeba uzbroić się w transparenty, petardy, styliska i jajka. W drodze powrotnej wypada się trochę napić – no przecież nie za swoje! Za darmo też nikt nie pojedzie. Protestujący dostają ze związkowej kasy wyrównanie za utraconą dniówkę – bywa, że bogate organizacje płacą po 100 zł!

Polityka 28.2003 (2409) z dnia 12.07.2003; Gospodarka; s. 32