Archiwum Polityki

Odcinanie uszu

Jak uhonorować w szczególny sposób artystę w miejscu, w którym na co dzień i tak wisi kilkaset jego obrazów? Z tym problemem musieli się zmierzyć organizatorzy wystawy w muzeum Vincenta van Gogha w Amsterdamie w związku z przypadającą w tym roku 150 rocznicą urodzin malarza. I wybrnęli z problemu bardzo sprytnie.

Otóż przygotowano aż dwie wystawy, ale w obu wielki Holender grał rolę w pewnym sensie drugorzędną. Pierwsza była próbą odpowiedzi na pytanie: z kogo czerpał van Gogh, druga – kto czerpał z van Gogha? Malarską wycieczkę ku artystycznym korzeniom twórcy „Słoneczników” zorganizowano w pierwszej połowie roku wzbudzając spore zaciekawienie publiczności, przekonanej zazwyczaj, że geniusze nie potrzebują antenatów. Przed paroma dniami otwarto drugą z wystaw, skupiającą z kolei uwagę na duchowych potomkach van Gogha.

Polityka 28.2003 (2409) z dnia 12.07.2003; Kultura; s. 49