Archiwum Polityki

Uwięzieni w pląsach

Kiedy uda się rozwikłać wszystkie tajemnice choroby Huntingtona? To dramatyczne schorzenie dziedziczne atakuje umysł i ciało. Nadal nikt nie wie, jak je leczyć.

Jestem pląsaczem – mówi o sobie bez cienia zażenowania Wojciech Królikiewicz, były aktor, obecnie nauczyciel języka angielskiego. Przez cały czas jego ciało wije się we wszystkie strony. Pan Wojtek nieustannie wykręca ręce, nie może opanować ruchu tułowia. Zachowuje się tak, jakby pląsał w tańcu. – Już nieraz byłem zatrzymywany przez policję, wyrzucano mnie ze sklepów, obrzucano wyzwiskami w autobusie, gdy przez nieuwagę kogoś szturchnąłem lub kopnąłem. Mam chwiejny krok, więc ludzie sądzą, że jestem pijany – opisuje swoje pięcioletnie doświadczenia ze stale postępującą chorobą, która nie dość że jest nieuleczalna, to ze względu na dramatyczne objawy upokarza chorych i separuje od otoczenia.

Polityka 28.2003 (2409) z dnia 12.07.2003; Społeczeństwo; s. 70