Archiwum Polityki

Kate, nowa Diana

25-letnia Kate Middleton ma to szczęście – i pecha zarazem – że wytypowana została powszechnie na Wyspach jako zastępczyni i następczyni księżnej Diany. Ta przyjaciółka księcia Williama, drugiego w kolejce do brytyjskiego tronu, ma swoją osobą – i prywatnością – załatać olbrzymią wyrwę, jaka powstała po odejściu wielkiej Diany. Rzecz jasna miła Kate nie jest na taką rolę przygotowana, William też, i wyładował złość na pałacowym szefie protokołu Paddym Harversonie. Ten ma spore doświadczenie, bo wcześniej jako rzecznik klubu Manchester United odpowiadał za kontakty z mediami Davida Beckhama. Doświadczenie uczy, że z mediami można iść na wojnę i drogę sądową, co czasami, jak w przypadku księżnej Karoliny z Monako, przynosi jakieś rezultaty, ale w większości przypadków prowadzi donikąd. Skuteczniej jest się dogadać, stosując kij i marchewkę. No proszę, należąca do koncernu Murdocha grupa News International, już ogłosiła, że nie będzie publikować nieautoryzowanych zdjęć panny Middleton pochodzących od niezależnych paparazzi zwanych tu szczurami.

Polityka 3.2007 (2588) z dnia 20.01.2007; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 19
Reklama