Archiwum Polityki

Urwani z błękitnej linii

Trwa wojna między Telekomunikacją Polską a Urzędem Komunikacji Elektronicznej. Jej efekty już widać. Klienci będą mieli wreszcie realny wybór operatora. Czekali na to kilkanaście lat.

Ostatnie tygodnie upłynęły na widowiskowej wymianie ciosów między Anną Streżyńską, szefową Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) z nadania PiS, a Telekomunikacją Polską (TP). Streżyńska stanęła na czele UKE z jednym celem – wpuszczenia na rynek konkurencji dla TP. Kanonada trwa po obu stronach barykady, a scenariusz jest zawsze podobny. Nadzór nakazuje monopoliście np. obniżenie ceny konkretnej usługi. Ten się odwołuje, tłumaczy, że i tak świadczy ją na granicy opłacalności.

Polityka 3.2007 (2588) z dnia 20.01.2007; Rynek; s. 44
Reklama