Archiwum Polityki

Talerzyk jeszcze nie leży

Dwadzieścia lat temu każdy Polak wiedział, co to włocławek, bo tysiące pań domu obsesyjnie zdobiło nim stoły, półki i ściany. Dziś triumfuje bolesławiec. Co się kryje za tą zmianą upodobań?

Kamionka bolesławiecka najpierw podbiła rynki zachodnie, zwłaszcza amerykański, angielski, niemiecki, ale i dość trudny skandynawski. Spodobały się wypracowane, kremowo-kobaltowe wzory, a także funkcjonalność naczyń – są żaroodporne. Obecnie, choć większość produkcji z dolnośląskiego Bolesławca wciąż idzie na eksport, coraz częściej możemy te wyroby zobaczyć w cepeliach, restauracjach stylizowanych na ludowo, a nawet w popularnych serialach, co prorokuje powszechniejszą nań modę również w polskich domach.

Polityka 3.2007 (2588) z dnia 20.01.2007; Ludzie; s. 85
Reklama