Archiwum Polityki

Co z tą Polską

Człowiek przegląda prasę i szlag go trafia, kiedy z gazety „Dziennik” dowiaduje się, że właśnie skończyła się Polska Kiszczaka i Michnika.

– Chyba Kuronia i Michnika – zauważa przytomnie znajomy człowieka.

– Właśnie, że jakoby Kiszczaka.

– To ten Kiszczak jeszcze w ogóle tego?

– Rzekomo tak. Ale to już chyba ostatnie podrygi.

Rzecz jasna, człowiek nie ma nic przeciwko temu, że kończy się jedna Polska, a zaczyna kolejna (wiadomo, że najgorszy jest zastój).

Polityka 3.2007 (2588) z dnia 20.01.2007; Fusy plusy i minusy; s. 90
Reklama