Archiwum Polityki

Atleci moralni

Najlepiej byłoby zatkać media jednym wielkim moherowym beretem, ale dopóki nie ma na rynku beretów w rozmiarze XXL, każdy bije, czym może. Najbardziej krewka jest prawica, która niedawno, na pogrzebie gen. Pinocheta, spuściła dziennikarzom z całego świata takie baty, że niektórzy trafili do szpitala. Dawniej pinochetyści wyciszali media inaczej – dziś pozostały im parasolki.

Bywa jednak, że w kontakcie z mediami i mój parasol otwiera się sam, a moherowy beret opada mi na oczy.

Polityka 3.2007 (2588) z dnia 20.01.2007; Passent; s. 93
Reklama