Archiwum Polityki

Tacy zwyczajni ludzie

Zdarzało się, że Jadwiga i Krzysztof N. wypili za dużo, bywało, że awanturowali się po nocy. Po pieniądze chodzili do opieki społecznej albo dorabiali na czarno, zalegali z czynszem, kradli prąd, a czasami także coś z supermarketu. Normalnie, jak to na łódzkim Polesiu. Przeciętni, niczym nie różnili się od innych. Tylko jednym – zabili czworo własnych dzieci.

List gończy za Krzysztofem N. (29 lat, wykształcenie podstawowe niepełne) policja wysłała dwa lata temu. Nie szukali go jednak zbyt intensywnie. Nie był dla nich żadnym groźnym przestępcą. Dostał dwa lata w zawieszeniu za znęcanie się nad synem Kamilem. Karę mu odwiesili, bo N. nie spotykał się z sądowym kuratorem. A że nie stawił się do więzienia – trafił na listę poszukiwanych. Nic szczególnego – w Łodzi figuruje na niej ponad dwa tysiące osób. Co kilka miesięcy policjanci sprawdzali, czy nie ma go w domu przy ulicy Radwańskiej.

Polityka 19.2003 (2400) z dnia 10.05.2003; Temat tygodnia; s. 20
Reklama