Archiwum Polityki

Teczki Pandory

Coraz więcej osób otwiera swoje teczki, założone niegdyś w PRL przez Służbę Bezpieczeństwa. To, co w nich znajdują, budzi grozę, niedowierzanie, czasem rozbawienie.

Każda osoba, lub w razie jej śmierci – najbliższy, może zwrócić się do Instytutu Pamięci Narodowej z pytaniem, czy należy do pokrzywdzonych przez reżim komunistyczny. Tylko taki status uprawnia do zajrzenia do własnej teczki, czyli akt prowadzonych przez SB i inne instytucje. IPN, wbrew powszechnej opinii, nie gromadzi gotowych teczek pokrzywdzonych, ale dopiero tworzy je z tego, co archiwistom uda się znaleźć w dokumentach przejętych od dawnego UOP, następcy, choć nie spadkobiercy Służby Bezpieczeństwa, a także od policji (d.

Polityka 19.2003 (2400) z dnia 10.05.2003; Kraj; s. 30
Reklama