Archiwum Polityki

Rzym naszych czasów?

Ameryka tryumfuje. Dysponuje zarówno „twardą” siłą militarną jak i „miękką” – atrakcyjnego sposobu życia, potężnej gospodarki, prężnej nauki i techniki oraz wszechobecnej na całym świecie kultury masowej. Czy jankeskie imperium jest już tak potężne, by zacząć upadać.

W ciągu kilku tygodni Amerykanie ośmieszyli ONZ, skłócili Europę i po efektownej kampanii zabrali się do narzucenia pax americana w samym mateczniku kultury islamskiej. Stany Zjednoczone jako światowe imperium, Rzym naszych czasów?

To porównanie powraca jak refren. Tuż przed rozpadem ZSRR Paul Kennedy w głośnej książce „Mocarstwa świata. Narodziny, rozkwit, upadek” przestrzegał amerykańską klasę polityczną, by USA nie przeciągały struny i nie angażowały się w odległe konflikty.

Polityka 19.2003 (2400) z dnia 10.05.2003; Świat; s. 54
Reklama