Archiwum Polityki

Szanowny pan przewodniczący

Sejmowa komisja śledcza ma swoje gwiazdy i outsiderów, ma też szefa – wicemarszałka Tomasza Nałęcza, który budzi ostatnio zainteresowanie nie tylko posłanki Renaty Beger z Samoobrony. Wiele wątpliwości w jego przypadku wzbudza nie tyle fakt, że zna osobiście kilku świadków, których komisja przesłuchiwała, ale to, że wchodzi często i nader chętnie w rolę komentatora jej działań. Nałęcz pytany o tę kwestię konsekwentnie powtarza, że jego medialne wypowiedzi na temat komisji jego zdaniem nie są niczym złym.

Polityka 18.2003 (2399) z dnia 03.05.2003; Ludzie i wydarzenia; s. 15