Archiwum Polityki

Takie jest pana zdanie

W moich nieustannych podróżach poczyniłem dosyć ważne spostrzeżenie dotyczące wrażenia, jakie robią na mnie przypadkowi towarzysze podróży. Otóż często bywa tak, że widok egzotycznego tłumu przewalającego się przez lotniska ożywia wyobraźnię i stanowi swoiste doznanie estetyczne. Miewa też wartość poznawczą, kiedy skupiona uwaga pozwala mi przezwyciężyć europejski brak doświadczenia i rozróżniać na przykład Japończyków, Koreańczyków i Chińczyków. W samej Europie często ćwiczę uwagę, wyłapując w tłumie charakterystyczne sylwetki bałkańskie czy obywateli byłego Związku Radzieckiego, których wciąż jeszcze wyróżniają elementy stroju czy też zachowania.

Polityka 18.2003 (2399) z dnia 03.05.2003; Zanussi; s. 93