Archiwum Polityki

Największa bitwa po wojnie

Saddam kazał im walczyć do końca. I fedaini Saddama będą umierać za wodza. Ale czy reszta narodu też gotowa jest umrzeć za reżim w agonii? Bo to już agonia – Amerykanie są w Bagdadzie; Brytyjczycy weszli do Basry. Kto teraz będzie rządził Irakiem?

W Umm Kasr Brytyjczycy przyjmują zgłoszenia do pracy w porcie. Chętnych nie brakuje; uśmiechnięci Irakijczycy ustawiają się w ogonkach do rejestracji i badania lekarskiego. Rosną szeregi jeńców wojennych – co najmniej 6 tys., może nawet dziewięć. Amerykanie i Anglicy wierzą, że wrócą do domu. W przerwach między akcjami bojowymi grają w kosza lub w nogę, czasem z Irakijczykami. Wzywają pomoc do rannych cywili, rozdają jedzenie i butelki z wodą – najcenniejsze dobro w trzecim tygodniu wojny.

W jednym z obozów, pod komendą Brytyjki, umieszczono wysokie szarże, jest nawet generał. Większość jeńców cieszy się, że są już bezpieczni – twierdzi pani major – dostali maski przeciwgazowe zdobyte na armii irackiej, obóz stoi otworem przed inspektorami Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Inspekcje już się zaczęły, ale MCK nie podał na razie żadnych szczegółów. Gdzie to możliwe, pozwala się zebrać z pola walki zabitych i pogrzebać ich zgodnie z muzułmańskim obyczajem.

Wibracje nad złotą kopułą

W świętym mieście szyitów Nadżafie oddziały koalicji trzymały się z dala do meczetu – sanktuarium imama Alego, zięcia Mahometa. To perła sztuki islamskiej, miejsce szyickich pielgrzymek. W Nadżafie prawie 15 lat spędził po wygnaniu z Iranu późniejszy wódz rewolucji ajatollah Chomeini, który w 1979 r. obalił swego prześladowcę szacha Pahlawiego. Dwanaście lat temu podczas rozprawy z szyitami wojska Saddama nie oszczędziły sanktuariów, które potem rząd pomógł odbudować. Teraz reżim Husajna straszył szyitów, że samoloty amerykańskie mają rozkaz latać tak nisko, by od wibracji popękały święte budowle. Tymczasem ani jedna kula amerykańska nie drasnęła złotych kopuł i minaretów meczetów w Nadżafie i Karbali, drugiej świętości szyickiej, gdzie pochowano wnuka Proroka, męczennika imama Husajna.

Polityka 15.2003 (2396) z dnia 12.04.2003; Temat tygodnia; s. 20
Reklama