Archiwum Polityki

Głosy i glosy

Modlę się o zwycięstwo Iraku.
Abdulkassim Salat Hassan
prezydent Somalii
Niektóre państwa afrykańskie – Etiopia, Erytrea, Uganda – otwarcie poparły wojnę przeciwko Irakowi. Somalia – nie, choć zaprzecza, że ma cokolwiek wspólnego z Al-Kaidą. Może chodzi o to, że od dawna ma na pieńku z Etiopią, a kraj nie może podnieść się z ruin wojny domowej. W połowie lat 90. Amerykanie pod flagą ONZ próbowali zaprowadzić w Somalii porządek w ramach operacji „Przywrócić nadzieję”. Misja spaliła na panewce, a dziś przywódca Somalii nadzieję pokłada raczej w Allahu i Saddamie niż w Amerykanach. Przestroga.

 

B

óg znaczy pojednanie i pokój. Musimy Go rozumieć jako tego, który nas łączy, a nie jako tego, który nas dzieli i usprawiedliwia przemoc.
Kardynał Joseph Ratzinger
prefekt papieskiej Kongregacji Nauki Wiary
Watykan sprzeciwiał się uderzeniu na Irak z obawy o los regionu i tamtejszych chrześcijan. Kościół po raz pierwszy w historii tak mocno odrzucił wojnę jako sposób rozwiązania konfliktu. A skoro wojna jednak wybuchła, niech ci, którzy jej przewodzą, przynajmniej nie mieszają do niej Pana Boga. To mądra teologia, ale kto dziś na Bliskim Wschodzie ma uszy do słuchania?

 

P

amiętam z czasów NRD, że ocenialiśmy Polskę jako najweselszy barak w całym obozie socjalistycznym. Mam nadzieję, że i teraz – w zupełnie innej sytuacji – Polacy wniosą do Unii Europejskiej świeży powiew, radość, pomysły i energię w polityce.
Angela Merkel
przewodnicząca niemieckiej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), podczas wizyty w Warszawie
To bardzo pięknie, że politycy niemieccy, nasi sąsiedzi i nasi główni partnerzy gospodarczy, wiążą takie nadzieje z przystąpieniem naszego kraju do wspólnego ugrupowania.

Polityka 15.2003 (2396) z dnia 12.04.2003; Świat; s. 46
Reklama