Archiwum Polityki

Kieres ofiarny

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że prof. Leon Kieres ma pewną drugą kadencję na stanowisku prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.

Jego pozycję w opinii ugrupowań opozycyjnych umocnił przede wszystkim wyciek tak zwanej listy Wildsteina. To wówczas popłynęły bardzo wyraźne polityczne deklaracje poparcia z prawej strony. W sejmowej debacie w połowie lutego nie było końca wyrazom szacunku i uznania. Uznanie i szacunek deklarował Jan Rokita w imieniu PO, Jarosław Kaczyński podkreślał w imieniu PiS, że od publikacji tej listy zaczyna się prawdziwa polska odnowa moralna.

Polityka 20.2005 (2504) z dnia 21.05.2005; Komentarze; s. 21
Reklama