Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Archiwum Polityki

Szczęście z deskorolką

Gustaw Pytlakowski, 14 lat, gimnazjalista:

Na początek dobrze jest kupić deskę tzw. gotowca. Polecam firmy Roces, Rigid, Nation. Cena 149–349 zł. Gdy już ktoś jeździ dobrze, czas kupić składaną deskę.

Deck

– odpowiednio sklejone warstwy laminowanego drewna. Może ich być od 7 do 11. Warstwy te są najczęściej ułożone tak, aby ich włókna były prostopadłe do siebie w celu zapewnienia większej wytrzymałości. Polecam firmy Element, Speed Demons, World Intrudies, Blind, Zero. Cena 99–279 zł.

Trucki

– część deski, która chyba najmniej się zużywa. Truck składa się z: podstawy, osi, śruby mocującej, gumki i nakrętki. Polecam firmy Independent, World Intrudies, Grind King. Cena 99–229 zł.

Kółka

– wytwarzane są z uretanu, mającego doskonałą wytrzymałość na zdzieranie oraz przyczepność. Klasyfikuje się je ze względu na twardość i wielkość. Twardość mierzy się w durometrach. Im wyższa wartość, tym koła twardsze. Standardowe kółka mają twardość równą 101A. Polecam firmy SpitFire, The firm, Alien Workshop, Kondor Wheels, Pig Wheels. Cena 79–159 zł.

Grip

– samoprzylepny papier ścierny decydujący o przyczepności nóg do deski. Najlepiej Jessup. Cena 19 zł.

Łożyska

– są odpowiedzialne za prędkość deski. Na jedno kółko przypadają dwa łożyska kulkowe, a między nimi tulejka rozporowa. Klasyfikuje się je ze względu na smarowanie od 1 do 5.

Podkładki

– zakłada się je pomiędzy truckiem a deckiem. Mają trzy funkcje: zapobiegają łamaniu się decka, ograniczają hałas i zmniejszają wstrząsy przy lądowaniu.

Dodatki 49.2003 + Polityka. Co mu kupić? (90098) z dnia 06.12.2003; s. 8
Reklama