Archiwum Polityki

Małysz ma zawsze rację

Od paru lat dla milionów Polaków zima to sezon skoków narciarskich, od jednego weekendu z Małyszem do następnego. Trudno się dziwić: po przejściu Roberta Korzeniowskiego do telewizji i klęsce Dariusza Michalczewskiego poza Adamem Małyszem nie mamy żadnego sportowca klasy światowej. Jest jeszcze Otylia Jędrzejczak, ale ona zimą reklamuje telefony. Sportowe emocje dużego europejskiego narodu skupiają się wokół jednego drobnego Adama Małysza.

Tuż po zakończeniu sezonu kibice zostali wciągnięci w tajemniczy spór między austriackim menedżerem skoczka Edim Federerem, prezesem Polskiego Związku Narciarskiego Pawłem Włodarczykiem i samym Małyszem, który wziął stronę Federera.

Polityka 13.2005 (2497) z dnia 02.04.2005; Komentarze; s. 19