Archiwum Polityki

Kochamy monodramy

Niedawno Michał Żebrowski wystąpił w monodramie „Dr Haust”, ostatnio odbyła się premiera spektaklu Joanny Szczepkowskiej „Joanna Szczepkowska kontra fortepian”. O popularności monodramu decydują stosunkowo niskie koszty produkcji i łatwość dotarcia do widza – nazywany był przecież „teatrem w walizce”. Do niedawna aktorzy grający monodramy musieli dostosowywać się do wolnych terminów teatrów, od których wynajmowali sceny. Sytuację zmieniło pojawienie się prywatnych teatrów nastawionych na prezentowanie małych form: Fabryki Trzciny, Kinoteatru Bajka czy klubu Le Madame.

Polityka 13.2005 (2497) z dnia 02.04.2005; Kultura; s. 58