Archiwum Polityki

Piekło czeka za rogiem

++

Pozornie wszystko jest banalne. Burkliwy mąż biznesmen pokrzykuje na potulną żonę, w pracy uwodzi sekretarkę. Wszystko się zmieni, gdy pewnego wieczoru w domu biznesmena zjawi się dawny kolega z wojska. Przekaże mu zaproszenie do piekła... od zmarłego ojca. Piekło jest gdzieś blisko, może zaledwie parę ulic dalej. Żyje się tam tak jak tu, tylko można sobie pozwolić na jeszcze więcej perwersji. Dlatego przeprowadzka jest wcale niełatwa, mimo że wielu by chciało i to na długo przed wyznaczonym czasem.

Polityka 13.2005 (2497) z dnia 02.04.2005; Kultura; s. 61