Archiwum Polityki

Tulipany

++

Film z „kwietnym” tytułem pokazywany był już, i to z powodzeniem, na ostatnim gdyńskim festiwalu, ale na premierę czekał aż do przedwiośnia. Czy teraz „Tulipany” rozkwitną w kinach? Film Jacka Borcucha, który próbował już sił w kinie niezależnym („Kallafiorr”), zagrał też świetną rolę w „Długu” Krzysztofa Krauzego, ma tyle samo zalet co wad. Nie najlepszy jest scenariusz. Wcale nie o to chodzi, żeby to było koniecznie kino akcji, ale jednak historia musi widza wciągnąć.

Polityka 9.2005 (2493) z dnia 05.03.2005; Kultura; s. 58