Archiwum Polityki

Opal, trotyl i krokodyl

Pierwszego znaleziono 1 lutego 1915 r., na krótko przed zachodem słońca. Długi i wąski jak ogórek szklarniowy, mienił się czerwienią – prawdziwa rzadkość wśród opali. Był skwar, taki, że położyć się i umierać, wiatr z  pustyni niósł pył. Jak to zwykle w Coober Pedy, w południowej Australii.

Coober Pedy, Kupa Piti w dialekcie miejscowych. – Dziura w ziemi, znaczy się – chichoczą aborygeni, ci, którzy w dzień zbierają się koło dworca autobusowego, siedzą w kucki i miętoszą wyżebrane od przechodniów papierosy. Oczy mają przekrwione. – Dziura pełna białasów. Różnych, bo i porządnych obywateli, ale też pijaków, drani, awanturników. – Tacy i siacy, siostro. A masz fajki?

– Mamy swoje problemy, mamy.

Polityka 7.2005 (2491) z dnia 19.02.2005; Na własne oczy; s. 100